W tak dużej i zróżnicowanej organizacji jak PPG, budowanie i pielęgnowanie kultury zaangażowania to nie jednorazowe działanie, lecz ciągły proces. Każdy kraj, każdy zakład, każdy zespół ma swoją specyfikę, potrzeby i wyzwania. Dlatego tak ważne jest dla nas, aby tworzyć przestrzeń do otwartego dialogu, wzmacniać relacje między pracownikami i liderami oraz wspierać inicjatywy, które pozwalają ludziom realnie wpływać na swoje środowisko pracy.
Dział: ACT (A)
Obecność lidera to coś więcej niż stanowisko, tytuł czy pewny uścisk dłoni. To sposób, w jaki lider pojawia się – nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie i mentalnie – w każdej sytuacji. To połączenie spokoju, autentyczności i świadomości tego, jak jego słowa, gesty i decyzje wpływają na innych.
W każdej fabryce prędzej czy później pojawia się ten sam dylemat: skąd wziąć dobrego lidera produkcji? Czy lepiej zaufać własnym pracownikom i awansować operatora, który zna proces od podszewki, czy może poszukać kogoś z zewnątrz z doświadczeniem w innych zakładach i świeżym spojrzeniem na organizację? Rekrutacja wewnętrzna i zewnętrzna to dwie zupełnie różne drogi, z których każda ma swoje zalety i ryzyka.
„Lean to nie zestaw narzędzi. To sposób myślenia” (John Shook). – pamiętam, że kiedy pierwszy raz przeczytałam to zdanie (zanim w praktyce poznałam Lean) – nie było ono dla mnie zrozumiałe. W 2023 roku zostałam razem z innymi kierownikami produkcji skierowana na kilkumiesięczne szkolenie z Lean Manufacturing, wtedy zaczęłam szukać informacji, co to w ogóle jest. Szukałam, co to za narzędzia, tabelki, wykresy, wzory matematyczne i jak się je wykorzystuje w codziennej pracy.
Sztuczna inteligencja wkracza na hale produkcyjne z niespotykaną dotąd dynamiką. Automatyzuje procesy, analizuje dane, podejmuje decyzje w czasie rzeczywistym. W wielu przypadkach zwiększa efektywność, eliminuje błędy i ogranicza koszty. Jednak czy każda implementacja AI rzeczywiście wspiera człowieka? A może zbyt często go wyręcza – odbierając nie tylko zadania, ale i kompetencje?
Podczas ostatniego Kongresu Szefów Produkcji, który miał miejsce w urokliwym Zamku Królewskim w Niepołomicach, miałem niecodzienną okazję uczestniczyć w interaktywnej sesji, która na długo zapadnie mi w pamięć. Było to spotkanie dwóch światów: ludzi z krwi i kości, liderów produkcji z realnym doświadczeniem, i sztucznej inteligencji, która miała za zadanie przeanalizować ten sam case study. Dokładnie ten sam przypadek dotyczący jakże codziennych problemów menedżerów produkcji. Tematem była sytuacja dobrze znana każdemu szefowi produkcji: jak poradzić sobie z brakami kadrowymi i jednocześnie dowieźć wynik? Ten tekst to opowieść o tym, jak ludzie – mimo wszystkich ograniczeń – nadal potrafią coś, czego sztuczna inteligencja nigdy nie będzie umiała: dostrzegać emocje, budować relacje i podejmować decyzje z empatią.
Czy – jako szef produkcji – nie masz czasem ochoty, stojąc przed zespołem doświadczonych ludzi, zapytać „a może tym razem spróbujemy czegoś innego?”
Głównym zadaniem każdego działu produkcji jest wyprodukowanie zaplanowanej ilości zgodnych z wymaganiami klienta wyrobów, w przewidzianym czasie, przy optymalnym wykorzystaniu zasobów ludzkich. W teorii brzmi prosto i klarownie. W praktyce produkcyjnej każdego dnia pojawiają się setki drobnych przeszkód, które oddalają nas od tego celu. I choć nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli, wiele z tych przeszkód wynika z powtarzalnych błędów, które można wyeliminować. To właśnie codzienne, pozornie drobne zaniedbania często decydują o tym, jak finalnie kończymy dzień.