Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki kierownika produkcji , Otwarty dostęp

27 lutego 2020

NR 55 (Luty 2020)

Sukces klienta sukcesem przedsiębiorstwa. Jak krzewić poczucie odpowiedzialności za produkt?

172

W odpowiedzi na duży popyt podaż zaczyna go przekraczać, co staje się opłacalne – producent tak czy inaczej zarobi, nawet jeśli części produktów nie uda się sprzedać. To jednoznacznie pokazuje, jakiego rzędu zarobki i marże można przypisać niektórym produktom.

Dostępność różnego rodzaju towarów i produktów w Europie zwiększa się z każdym rokiem. Przepych i różnorodność zalewają rynki, przekraczając czasami granicę dobrego smaku. Nawet uzasadnienie ekonomiczne wyprodukowania danego wyrobu bywa wątpliwe.
Równolegle, szczególnie w krajach rozwijających się, doświadczamy szybko rosnących wynagrodzeń. W jednych branżach wynagrodzenia wzrosły o kilka, a w innych – nawet o kilkanaście lub kilkadziesiąt procent. Najwięcej zarabiają osoby o ścisłych umysłach i twardych umiejętnościach – programiści komputerowi, programiści PLC, sieciowcy, osoby zajmujące się bezpieczeństwem i danymi. W konsekwencji rosną ceny usług, zwłaszcza tych najbardziej wymagających, do których realizacji konieczna jest nie tylko zaawansowana wiedza, lecz także doświadczenie. 
Wymiarem, który wymaga obecnie od firm równie dużo uwagi co zasoby ludzkie, jest zarządzanie jakością. Nie bez powodu mowa tutaj o zarządzaniu. Jakość, wydawać by się mogło, jest pojęciem oznaczającym najbardziej pożądane cechy danego produktu lub usługi, do których wszyscy dążą i z którymi wszyscy się porównują. Nic bardziej mylnego. Jakość w nowoczesnej produkcji nie oznacza czegoś jednoznacznie najlepszego czy nawet dobrego. Zarządzanie jakością polega na tym, że firma precyzyjnie projektuje, jakiej jakości wyroby chce produkować. Określa więc parametry odniesienia i zakresy, w których powinny się mieścić cechy danego produktu. Jeśli wyrób realizuje te kryteria, wówczas spełnia wymagania jakościowe. To równocześnie może, lecz nie musi oznaczać produktu wysokiej jakości w ujęciu społecznym.
Zarządzanie jakością jest jednym z rozwiązań, z których korzystają firmy borykające się z rosnącymi kosztami zatrudnienia i coraz wyższymi wymaganiami, np. w zakresie norm ekologicznych i bezpieczeństwa. Decydują się one na utrzymanie cen kosztem zarządzalnego zmniejszenia jakości sprzedawanych produktów. Dla konsumentów i odbiorców pośrednich produktów są to zmiany bardziej lub mniej odczuwalne. Im bardziej odczuwalna zmiana, tym większe jest prawdopodobieństwo utraty pewnej części odbiorców, dla których nowa, niższa jakość produktów nie jest akceptowalna. Utrzymanie wcześniejszej jakości wiąże się jednak z koniecznością podwyższenia cen jednostkowych wyrobów lub znaczących inwestycji na rzecz optymalizacji procesów, lub ich częściowej albo pełnej automatyzacji. Inwestycje tego typu mogą się zwrócić, lecz przedsiębiorstwo od nikogo nie otrzyma takiej gwarancji. Czasami możliwe jest skorzystanie z dotacji unijnych lub państwowych i na pewno warto to robić. Wiąże się to jednak z dużą ilością dodatkowej pracy, która oznacza dla firmy pewne koszty. 
Przed opisanymi wyżej problemami i wyzwaniami stoi obecnie wiele firm. Chęć utrzymania się na rynku, ekspansji lub pozyskania nowych obszarów realizacji biznesu przyświeca przedsiębiorstwom na całym świecie. Konkurencja rośnie, a globalizacja sprawia, że często ciężko jest móc stanowić autentyczną alternatywę, np. dla zakładu ulokowanego w regionie, gdzie wynagrodzenia są znacznie niższe od lokalnych, a firmy nie muszą działać w zgodzie z europejskimi prawami człowieka. Mimo to każdy chce osiągnąć sukces w swojej dziedzinie. Przedsiębiorstwa mogą różnie ten sukces definiować, jednak za każdym razem ma on pewne wspólne cechy: zwiększona sprzedaż, przejęcie konkurenta, zwiększenie asortymentu; ogólnie rzecz ujmując – progres, a nie regres czy stagnacja. 
Jak więc osiągnąć sukces, kiedy prowadzenie biznesu jest coraz droższe, klienci dysponują coraz większym wyborem, a nad rynkowymi nowinkami coraz trudniej nadążyć? Najprostsza i jednocześnie najbardziej ambitna odpowiedź wskazuje pracę zespołową. Jeśli firma chce w zauważalny sposób zwiększyć efektywność, to stoi przed wyborem zatrudnienia nowych ludzi lub zwiększenia efektywności już istniejącego zespołu. Pierwsza możliwość jest bardziej oczywista i łatwiejsza w egzekucji, wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Druga – często wymaga zmiany sposobu pracy zespołów w firmie, tego, co je motywuje, i celów, jakie są przed nimi stawiane. 
Większość pracodawców: prezesów, dyrektorów, kierowników, liderów zmiany czy brygadzistów stawia przed sobą cele, które – choć różnie sformułowane – można opisać jednym zdaniem: sukces naszej firmy i naszego zespołu jest zależny od tego, czy produkt, który tworzymy, przyniesie sukces naszym klientom. To nieuchwytne poczucie odpowiedzialności za wykonywaną pracę i jej ostateczny efekt to Święty Graal nie tylko produkcji, lecz także każdego przedsiębiorstwa zatrudniającego ludzi. Przeważająca większość osób aktywnych zawodowo wykonuje swoją pracę w sposób przeciętny. Przychodzi do pracy na swoją zmianę, reali-
zuje powierzone zadania z większym lub mniejszym zaangażowaniem, skrupulatnie korzysta z przysługujących przerw oraz innych praw. Jedynie wybitne jednostki wychodzą poza ten klasyczny schemat zarabiania, oferując swojemu pracodawcy – bez specjalnego zachęcania – pełne zaangażowanie i tak rzadko dziś spotykaną uwagę.
Brak poczucia odpowiedzialności za jakość finalnego produktu, a więc za to, czy wykonywana praca ma sens, jest realizowana poprawnie, zgodnie z zasadami, czy jest na bieżąco optymalizowana przez eliminowanie drobnych błędów, potknięć i zagrożeń, finalnie oznacza dla firmy ogromne straty. Wystarczy sobie wyobrazić pracowników na co dzień działających ze sprzętem...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 numerów czasopisma "Menedżer Produkcji"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dodatkowe dokumenty do pobrania i samodzielnej edycji
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy