Dołącz do czytelników
Brak wyników

Konflikty na hali

3 września 2021

NR 64 (Sierpień 2021)

Sekwencje dostaw

Pobierając z magazynu komponenty czy produkty, możemy natrafić na ich różną liczbę: od jednego do setek tysięcy, a może i nawet większej ilości. Wszystko zależy od specyfiki naszej produkcji. Wtedy może się pojawić pytanie: które dokładnie elementy powinniśmy pobrać? W tym artykule przedstawię kilka strategii wyboru materiału do zdjęcia z regałowych półek.

Popytem może być zarówno zamówienie klienta zewnętrznego, jak i maszyna w naszym własnym parku maszynowym (klient wewnętrzny), która potrzebuje części do dalszej pracy. Niezależnie od tego, co generuje popyt, jedno się nie zmienia: potrzebujemy komponentów lub produktów. W sytuacji gdy zamówienie wynosi dokładnie tyle, ile mamy na magazynie – nie ma problemu, pobieramy wszystko. Jeśli jednak nasze zapasy przewyższają aktualną potrzebę, musimy zdecydować, które z nich wybrać. W tym momencie musimy rozróżnić dwie fundamentalnie różne sytuacje.

POLECAMY

  1. Mamy (prawie) nieograniczone możliwości dostarczenia materiału do miejsca, w którym jest on potrzebny. Może to być na przykład proces dostawy, w którym zdolność wysyłania towarów z magazynu jest znacznie większa niż zapotrzebowanie klienta (zewnętrznego lub wewnętrznego), który zużywa materiał. W takim przypadku możemy wysłać wszystko, czego klient potrzebuje, a jedynym „problemem” pozostaje decyzja, które dokładnie będą to elementy. Innymi słowy: klient potrzebuje trzy sztuki materiału A, a my mamy ich na stanie dziesięć. Które trzy z dostępnych dziesięciu wyślemy?
     
  2. Mamy ograniczone możliwości dostarczenia materiału tam, gdzie jest potrzebny. Nie możemy produkować wszystkiego w tym samym czasie, więc musimy stworzyć sekwencję produkcji. W tym przypadku musimy spojrzeć nie tylko na jeden typ produktu, którego oczekuje klient, ale również wziąć pod uwagę wszystkie inne elementy, które muszą przejść przez ten sam proces. Innymi słowy, jeśli klienci potrzebują trzech produktów typu A, pięciu produktów typu B i jednego produktu typu C, od którego z nich zaczniemy? Zostanie to omówione w innym artykule w niedalekiej przyszłości.

FIFO – First In First Out

Najbardziej znaną metodą jest FIFO (z ang. First In First Out, czyli „pierwsze weszło, pierwsze wyszło”). Pierwszy element, który trafił na magazyn, jest jednocześnie pierwszym, który powinien go opuścić. Komponent czy produkt, który najdłużej przebywa na magazynie, zawsze powinien być pobrany jako pierwszy. Dużą zaletą FIFO jest to, że części, opuszczając magazyn, zachowują kolejność, w jakiej na niego dotarły. Taka sytuacja ma wiele zalet. W przypadku zmian w projekcie niezmienione części są sprzedawane jako pierwsze. Jeśli musimy z kolei zmodyfikować już wytworzone produkty zgodnie ze zmianą w projekcie, łatwiej jest zachować odpowiednią kolejność i nie stracić kontroli nad magazynem, ale i produkcją. FIFO może okazać się także pomocne w przypadku problemów jakościowych. Łatwiej będzie nam określić, które z dostępnych elementów należy naprawić, a czasem może nam nawet pomóc w zdefiniowaniu przyczyny źródłowej problemu. Ta sekwencja pozwala również uniknąć starzenia się części. Sytuacji, w której jedne elementy typu A są znacznie starsze niż inne tego samego typu. FIFO współpracuje z magazynami o swobodnym dostępie, w których w dowolnym momencie możemy pobrać każdą część. Kolejną zaletą FIFO jest jednak to, że może również współpracować z zapasami o dostępie sekwencyjnym, w których można uzyskać daną część tylko wtedy, gdy część znajdująca się przed nią zostanie pobrana (np. regały przepływowe). Sytuacja taka spotykana jest również w marketach, w których wykładany towar (najnowsza dostawa, najdłuższe terminy przydatności do spożycia) umieszczany jest zawsze w głębi regału.

LIFO – Last In First Out

LIFO (z ang. Last In First Out, czyli „ostatnie weszło, pierwsze wyszło”). LIFO jest dokładnym przeciwieństwem FIFO. Jako pierwszy zawsze pobieramy przedmiot, który spędził w naszym magazynie najkrótszy czas. Dużą wadą tego podejścia jest to, że najstarsze elementy będą się starzeć i ostatecznie nierzadko utracą ważność przed użyciem. Stąd LIFO to raczej ryzykowna strategia. Starajmy się jej unikać, gdy tylko jest to możliwe! A kiedy będzie to niemożliwe? Wtedy, gdy LIFO zostanie na nas wymuszone przez typ magazynu lub rodzaj materiału, który chcemy zmagazynować. Przykłady? Pomieszczenie z tylko jednym wejściem, w którym przechowujemy materiały sypkie, takie jak węgiel, żwir czy piasek. W przypadku piasku raczej trudno o przeterminowanie, lepszym zatem przykładem są takie same pomieszczenia wykorzystywane do przechowywania warzyw, np. ziemniaków. Raz zapełnione pomieszczenie od strony wejścia będzie opróżniane również od tej samej strony, w wyniku czego upłynie pewien czas, zanim dostaniemy się do magazynowanych na tyłach pomieszczenia rzeczach. Innym przykładem mogą być stosy materiałów – elementy nakładane jeden na drugi czy po prostu sterty kartonów.
Ważne, żeby pamiętać, że nawet jeśli pewne parametry wymuszają na nas LIFO, magazyny takie należy okresowo całkowicie opróżniać, aby uniknąć nadmiernego starzenia się materiałów. W związku z tym, np. raz w roku piwnica na ziemniaki powinna zostać całkowicie opróżniona, a stos piasku kompletnie wykorzystany przed rozładowaniem w tym samym miejscu kolejnej dostawy.

FEFO – First Expiry First Out

Strategia FEFO (z ang. First Expiry First Out, czyli „pierwsze, co może się przeterminować, musi pierwsze wyjść”) znajduje zastosowanie we wszystkich przypadkach, w których magazynowane komponenty lub produkty mają określony termin przydatności. Najlepszym przykładem jest oczywiście branża spożywcza. FEFO polega na pobieraniu zawsze w pierwszej kolejności materiału z najkrótszą datą ważności. Ta strategia wymaga magazynu o swobodnym dostępie. W przypadku większości dóbr trwałych nie jest to konieczne. Jeśli jednak obracamy towarami łatwo psującymi się, FEFO okaże się najprawdopodobniej jeszcze lepszą alternatywą niż FIFO. Jako przykład weźmy cukiernię, która oferuje świeże jogurty czy koktajle mleczne. Możemy przygotować jeden produkt z bardzo świeżego mleka, a kolejny z mniej świeżego. Mimo że druga partia jest nowsza („wyprodukowaliśmy” ją później), powinniśmy sprzedać ją w pierwszej kolejności. Dzięki takiemu podejściu będziemy mogli sprzedawać klientom pełnowartościowe produkty i unikniemy ryzyka przeterminowania. Odbywa się to kosztem dodatkowego wysiłku związanego ze śledzeniem daty ważności, ale zmniejszamy w ten sposób ryzyko strat towarowych. Niektóre firmy stosują również datę zakończenia eksploatacji, po której produkt może być niebezpieczny, lub datę wycofania, czyli termin, do którego materiał musi zostać usunięty z magazynu – to też jest FEFO.

FEMAL – First Expiry Minimum Available Lifetime

Kolejnym wariantem sekwencji dostaw jest FEMAL (z ang. First Expiry Minimum Available Lifetime). Pracując zgodnie z FEMAL, dostarczamy materiał, który ma najkrótszą datę ważności (jak FEFO), ale jednocześnie ta data musi być co najmniej tak duża, jak data ważności pożądana przez klienta. Dobrym przykładem może być żywica polimerowa, która wytrzymuje 6–12...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 numerów czasopisma "Menedżer Produkcji"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dodatkowe dokumenty do pobrania i samodzielnej edycji
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy