Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sztuka motywowania

10 sierpnia 2018

NR 43 (Luty 2018)

Współzawodnictwo czy współpraca

0 9

Rywalizacja to jedna z metod stosowanych w zarządzaniu ludźmi, wykorzystywana w przedsiębiorstwach o różnych profilach działalności. Czy można ją zastosować w firmach produkcyjnych, a w szczególności w działach bezpośrednio związanych z produkcją, 
czy w takich realiach lepiej postawić na współpracę?

Zanim odpowiem na to pytanie, podam przykład zastosowania metody współzawodnictwa w firmie produkującej żywność, by zaprezentować model działania oparty na rywalizacji. Opiszę również, jak rozumiane jest współzawodnictwo w sytuacjach biznesowych. W ten sposób można bowiem bardziej precyzyjnie omówić plusy i minusy tej formy zarządzania.

Współzawodnictwo między oddziałami

Przykład, który chcę opisać, dotyczy dużej firmy z branży spożywczej, mającej kilka oddziałów na terenie całej Polski.

Najważniejszym celem stawianym przed pracownikami jest realizacja planów produkcyjnych. Każdy oddział ma wyznaczony miesięczny poziom produkcji i zobowiązany jest go zrealizować. Cel nie jest określany dla każdego pracownika osobno, ale dla całego zespołu. Zespół najczęściej składa się z 10 osób. Należy zauważyć, że podstawową techniką zarządzania stosowaną w tej firmie jest zarządzanie przez cele.

Regularnie kontaktuję się z kierownikami tych placówek i na pytanie o wielkość produkcji otrzymuję takie odpowiedzi: „Nasz oddział jest najlepszy w Polsce”, „Mieliśmy drugi wynik w Polsce w sprzedaży w okresie przedświątecznym”. Kierownicy nie mówią o wynikach w ich placówce, lecz o tym, jak wypadają w porównaniu z innymi oddziałami. To pokazuje, że bardzo ważnym motywatorem wykorzystywanym przez firmę jest prowadzenie różnego typu rankingów opartych na porównywaniu wyników osiąganych przez każdą z placówek, czyli przez poszczególne zespoły. W publikowanych w firmie informacjach na temat wyników nacisk kładzie się nie na wielkość obrotu, ale na to, jak dany oddział wypada w porównaniu z innymi placówkami. Wszyscy pracownicy są regularnie informowani o tym, które miejsce w rankingu zajmuje ich oddział. 

Specyfika działania firm produkcyjnych oparta jest bardzo mocno o kwestię współpracy. Kooperacja jest kluczowa wszędzie tam, gdzie występuje współzależność pomiędzy pracującymi osobami, liniami, działami czy zmianami. 

Można zauważyć, że firma bardzo świadomie stosuje mechanizm współzawodnictwa pomiędzy zespołami. Dobra kondycja ekonomiczna firmy oraz wysoki poziom zadowolenia wśród pracowników (co pokazały przeprowadzone badania) świadczą o tym, że zastosowana metoda jest skuteczna.

Czy taki model współzawodnictwa może być efektywny również w innych firmach produkcyjnych? Kluczowa w tym przypadku jest odpowiedź na pytanie, dlaczego to rozwiązanie przynosi pozytywne rezultaty. W moim przekonaniu dzieje się tak dzięki temu, w jaki sposób łączy się tutaj elementy współpracy z elementami współzawodnictwa. 

Dwa podejścia

W opisanej przeze mnie organizacji każdy oddział stanowi poniekąd oddzielny zakład pracy. Placówki nie muszą ze sobą współpracować. Każda jest odrębną jednostką – nie ma żadnej współzależności pomiędzy nimi – a więc samodzielnie realizuje nałożone jej przez centralę plany produkcyjne, nie kooperując w tej kwestii z pozostałymi. Przedstawiona sytuacja prowadzi do następujących wniosków:

1. Firma łączy dwa podejścia: współpracę w ramach produkcji w danym oddziale oraz współzawodnictwo pomiędzy placówkami.

2. Mechanizm rywalizacji został zastosowany tam, gdzie właściwie brak miejsca na kooperację, inaczej mówiąc – tam, gdzie organizacja nie traci na braku współpracy. Dzięki temu model współzawodnictwa może być skuteczną techniką zarządzania i motywowania.

Wróćmy więc do kluczowego pytania: jak sprawa współzawodnictwa wygląda w innych firmach produkcyjnych? Wiele zakładów, w obrębie samej linii produkcyjnej składa się z kilku działów wzajemnie od siebie zależnych. Produkt w trakcie wytwarzania „przechodzi” przez poszczególne działy, aż staje się finalnym wyrobem. Zazwyczaj każdy dział produkcji składa się z kilku linii, na których operatorzy pracują w systemie dwu- lub trzyzmianowym. 

Taki układ pracy pokazuje, że na efekt końcowy wpływ ma bardzo wiele osób i działów. Jakość produktu jest uzależniona od wspólnej pracy operatorów z różnych linii. To obraz zakładu z punktu widzenia jego części produkcyjnej. Do tego dochodzi kwestia innych komórek firmy, na przykład działów usługowych w stosunku do produkcji, czyli utrzymania ruchu, albo działów sprzedaży, od których zależy natężenie pracy na produkcji. Patrząc w ten sposób na zakład produkcyjny, widzimy, że w takiej firmie wszyscy, zarówno poszczególni pracownicy, jak i całe działy, są współzależni.

Spójrzmy na przykład zakładu produkcyjnego z branży motoryzacyjnej. W tej fabryce produkt, aby otrzymać finalny kształt...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 numerów czasopisma "Menedżer Produkcji"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dodatkowe dokumenty do pobrania i samodzielnej edycji
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy