Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sztuka motywowania

22 września 2022

NR 70 (Sierpień 2022)

Pracownicy ambasadorami Habasit

0 25

Z Karoliną Janikowską o programie Employee Advocacy rozmawia redakcja Menedżera Produkcji.

Skąd pomysł i potrzeba wdrożenia programu Employee Advocacy w firmie Habasit Polska?
– Habasit Polska to lider wśród producentów pasów napędowych i taśm transportujących. Marka znana i ceniona wśród stałych klientów. Dzięki EA chcieliśmy dotrzeć do nowych klientów oraz wzmocnić czy też nawet zbudować markę jako pracodawca. A przy okazji pokazać naszą kulturę organizacyjną, opartą na wartościach takich jak: jakość, której możesz zaufać, współpraca, ciągłe doskonalenie, duma organizacyjna, najwyższe standardy etyczne, przedsiębiorczość. Wartości, które od lat wpisują się w strategię 360 stopni, w której centrum jest klient. Z punktu widzenia HR chcieliśmy pokazać także, że w centrum jest przede wszystkim pracownik obecny i przyszły. Stąd pomysł i potrzeba wdrożenia EA – programu, który skupi wokół siebie pracowników i pokaże nas jako firmę, jej atmosferę, kulturę – na zewnątrz. Wybór padł na LinkedIn jako pierwsze narzędzie do realizacji założeń programu.

Jakie były główne założenia programu oraz do czego miał doprowadzić firmę?
– Projektując program, skupiliśmy się na dwóch głównych kierunkach: sprzedaży i marketingu oraz HR. Wynikało to z wcześniejszej diagnozy potrzeb, czyli wzmocnienia marki firmy i wiarygodności poprzez pokazanie realnych case studies aplikacji naszych taśm i sytuacji, w których musieliśmy zastosować nowe podejście oraz wzmocnienie relacji z klientami. Z drugiej strony istotnym aspektem było pokazanie naszej kultury organizacyjnej, która naszym zdaniem jest dość unikatowa. Do programu zaangażowaliśmy naszych pracowników, którzy podzielili się swoimi historiami związanymi z firmą, sukcesami oraz aktywnościami, wokół których skupiamy się na co dzień, a które budują nas i naszą firmową społeczność. Liczyliśmy, że będzie miało to realny wpływ na wzmocnienie więzi pracownika z firmą oraz wzmocni nasz wizerunek na rynku jako pracodawcy. I tak się rzeczywiście stało.

Z jakimi wyzwaniami mierzyła się firma przed wdrożeniem programu?
– Brakiem obecności w mediach społecznościowych, które obecnie są już nie tylko narzędziem budowania wizerunku, lecz także platformą do budowania relacji. 

Od czego zaczęto realizację programu?
– Program rozpoczęliśmy równo rok temu. Jeszcze przed oficjalnym kick-off skierowaliśmy zaproszenie do przedstawicieli różnych obszarów, od działu obsługi klienta aż po produkcję. Sześć osób, które wstępnie zgodziło się zobaczyć, o co w tym Employee Advocacy chodzi i z czym to się „je”, spotkało się z nami i ze wspierającym nas w tym projekcie partnerem biznesowym, Grupą YAK. Szczęśliwie dla nas szybko przekonały się do programu. Niektóre na własnych warunkach, co było dla nas oczywiste, skoro program od początku opierał się na pełnej dobrowolności. Następnie przygotowaliśmy wspólnie z YAK proces komunikacji do wszystkich pracowników, finałem czego było zaproszenie na inspirujące spotkanie, podczas którego wraz z Grupą YAK i Grzegorzem Turniakiem opowiedzieliśmy o korzyściach płynących z programu. Do etapu I zgłosiło się 25 osób. Ze względu na ograniczenia, jakie daje nam możliwość prowadzenia spotkań online, wybraliśmy 15 osób, z którymi wyruszyliśmy w półroczną przygodę  wchodzenia w tajniki EA i LinkedIn. Założyliśmy cotygodniowe spotkania projektowe, na których pracowaliśmy nad naszym osobistym profilem, co było również częścią budowania marki osobistej, oraz uczyliśmy się pisać pierwsze posty. Najtrudniej, jak się okazało, było się przełamać do pierwszego postu, pierwszego komentarza. Stąd też wzięły się czarne golfy, które już teraz stały się naszym kolejnym artefaktem kulturowym. Dla każdego z nas ten czarny golf ma inne znaczenie, jest symbolem niesamowitej wręcz pracy zespołowej, która wytworzyła się również podczas tego projektu, wsparcia o niemal każdej porze, ale też frajdy i pozytywnej atmosfery. Dla nas wszystkich to także synonim wyjścia ze strefy komfortu – pierwszego opublikowanego postu czy komentarza. 

W jaki sposób przekonano liderów o ważności programu oraz zaangażowano ich do wspólnej pracy? 
– Kluczowa okazała się rola dyrektora generalnego – Grzegorza Rutkowskiego, który był współpomysłodawcą całego projektu, współtwórcą jego strategii i założeń, a przede wszystkim największym ambasadorem. Grzegorz swoim zaangażowaniem w każdy etap projektu, a tym samym przykładem, pociągnął za sobą innych. Widzieliśmy w tym cel i ogromny sens i tylko kwestią czasu było to, jak do naszej społeczności linkedinowej dołączą inni pracownicy. Jak wiemy, przykład idzie z góry. Dodatkowo projekt miał dwóch liderów, mnie i Paulinę Wacławik-Bagińską. Naszą rolą było motywowanie, inspirowanie, wspieranie, a także zarządzanie całym projektem. Jak każdy projekt, tak i ten miał swój słabszy moment, kiedy to zaangażowanie osób zarówno biorących bezpośrednio udział w projekcie, jak i tych, które dołączyły już po uruchomieniu profilu firmowego, mocno spadło. I tu była nasza rola, by tę energię i zaangażowanie podkręcić, wzmocnić, tak by wróciły na wcześniejsze tory. Obie z Pauliną widziałyśmy ogromny sens w tych działaniach, dodatkowo sam projekt nie tylko dawał nam mnóstwo satysfakcji, lecz także rozwijał, co motywowało nas, by nie poddać się w tym trudniejszym momencie.

Jaka była rola HR w programie i kto oprócz niego stał się liderem zmian?
– Jak już wspomniałam, chcieliśmy wykorzystać EA jako narzędzie, dzięki któremu wzmocnimy nasz przekaz odnośnie do naszych mocnych stron jako pracodawcy, idąc za zasadą „rób dobrze i mów o tym głośno”. Stąd wyznaczyliśmy dwie linie komunikacji na zewnątrz: marketingową i HR-ową. Od niemal roku wprowadziliśmy HR-owe czwartki, kiedy dzielimy się historiami naszych pracowników oraz tym, co się u nas aktualnie dzieje, naszymi planami oraz ich realizacją. Stąd HR stał się jednym z dwóch, obok marketingu, liderów projektu. Od samego początku otrzymaliśmy również niesamowite wsparcie zarządu, kierownictwa i pracowników. Żadna z naszych próśb o napisanie firmowego postu lub podzielenie się Habasitową historią nie pozostała bez odpowiedzi, co jest dodatkowo cenne, biorąc pod uwagę natłok codziennych zadań. Jak wiemy, publikacja postów przypomina trochę produkcję filmową czy teatralną. Film czy spektakl teatralny powstaje dzięki pracy całego złożonego zespołu – od scenarzysty, przez scenografów, a na końcu samych aktorów. Podobnie jest u nas, w rezultacie nasz zespół oraz osoby na co dzień komentujące, wspierające i polecające tworzą to, co ostatecznie możemy przeczytać na naszym firmowym „wallu”. Montażystami, czasem reżyserami, a czasem i producentami są dwie osoby, wspierające z  „backstage'u” cały proces, Paulina Wacławik-Bagińska i ja, osoba kierująca HR w Habasit Polska.

Co było kluczowym wyzwaniem w zaangażowaniu pracowników do udziału w programie?
– Czas. Zwłaszcza w pierwszym okresie projektu, kiedy mieliśmy poczucie, że napisanie postu lub komentarza wymaga sporego nakładu pracy. Początkowo faktycznie tak było, wprawy nabieraliśmy wraz z doświadczeniem. W rezultacie okazywało się, że mając dobry pomysł, wystarczy dosłownie 10–15 minut, by napisać interesujący post. Nasi pracownicy okazali się skarbnicą pomysłów i wszelakich inspiracji, które „tylko” wystarczyło zamienić w słowo pisane. Nie mniej kluczowe okazało się wyznaczenie liderów projektu, którzy zarówno moderowali powstałą grupę podczas projektowych spotkań, jak i motywowali, zachęcali, ale i poniekąd egzekwowali realizacje obiecanych planów postowania. Ważnym elementem było również to, iż udział w pierwotnej grupie EA odbywał się na zasadzie dobrowolności. Wiedzieliśmy, że projekt częściowo opiera się na postowaniu, komentowaniu i polecaniu z prywatnych profili i tu kładliśmy od początku bardzo duży nacisk, że jest to wszystko w granicach strefy komfortu każdego z nas. Ró...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 numerów czasopisma "Menedżer Produkcji"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dodatkowe dokumenty do pobrania i samodzielnej edycji
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy