Kryzys przywództwa, przywództwo w kryzysie – o leadershipie w sytuacjach trudnych

Temat numeru

Kiedy rozpoczynałam pracę nad tekstem, który właśnie czytasz, drogi Czytelniku, koronawirus Sars-CoV-2 był jeszcze poza granicami Polski, a przynajmniej tak nam się wydawało… W chwili, gdy kończę ten materiał, liczba chorych rośnie w tempie wykładniczym, zamknięte są szkoły, a w odpowiedzi na decyzję premiera Mateusza Morawieckiego i wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego firmy postanawiają o zamykaniu swoich oddziałów lub ograniczeniu działalności. Temat przywództwa w dobie kryzysu (i to prawdopodobnie światowego!) wydaje się zatem bardzo na czasie, ale kryzys w przywództwie można było zaobserwować już wcześniej i to także w skali daleko wychodzącej poza przedsiębiorstwa produkcyjne.

W badaniu WorkForce 2020, przeprowadzonym przez Oxford Economics na zlecenie SAP, wzięło udział ponad 2,7 tys. menedżerów oraz ponad 2,7 tys. pracowników niższego szczebla z 27 krajów, w tym także z Polski. Jego wyniki pokazują dobitnie, że polscy pracownicy nie rozpoznają wśród swoich menedżerów przywódców i prawdziwych liderów – „Większość pracowników uważa swoich przełożonych za przeciętnych i bezbarwnych”. Problem ten ma wymiar globalny, ponieważ podobnych odpowiedzi udzielali także ankietowani z innych krajów. 
Pracownicy wskazują też, że „marni przełożeni” obniżają ich wydajność pracy i zaangażowanie, a kryzys przywództwa jest największą przeszkodą dla produktywności pracowników w Europie, w tym również w Polsce (badanie: „Okiem europejskich pracowników 2019” przeprowadzone przez firmę ADP).
Deficyty w zakresie leadershipu dotykają nie tylko firm, ale w ogóle życia społecznego, gospodarczego czy politycznego. Według raportu Światowego Forum Ekonomicznego i badania przeprowadzonego wśród 1767 ekspertów wywodzących się z odległych od siebie dziedzin, branż oraz pokoleń aż 86% ankietowanych zgodziło się, że cały świat stoi w obliczu „kryzysu przywództwa”. 
Silne zapotrzebowanie na „prawdziwe przywództwo” nie jest więc zjawiskiem nowym, już od pewnego czasu pracownicy sygnalizowali popyt na inspirujących i godnych zaufania liderów. Teraz jednak oprócz pandemii choroby cierpimy także na plagę niekompetencji przywódców. 
W obliczu niespotykanego dotąd kryzysu ludzie zadają pytania, między innymi o to, jak powinniśmy teraz działać, co powinniśmy robić, jak sobie radzić, co będzie z naszymi miejscami pracy. Brzmi znajomo?
To, że się niepokoimy, jest naturalne. Przeglądając media, widząc i słysząc wiadomości o kolejnych zgonach, wszyscy doświadczamy ludzkich emocji, takich jak strach czy niepokój o bliskich. Nawet kiedy nasi pracownicy bezpośrednio nie odczuwają skutków kryzysu (pracujemy „normalnie”), to bombardowani zewsząd informacjami o obniżeniu tempa wzrostu PKB, możliwym spadku zatrudnienia w wielu działach gospodarki itd. zwiększają swoją nieufność wobec szefów. To jest właśnie czas na właściwe przywództwo! 
Jak pokazują przykłady ze świata, nie jest to proste. Nawet wielcy i znani liderzy, jak Donald Trump, Boris Johnson czy Ursula von der Leyen, są mocno krytykowani za bagatelizowanie czy umniejszanie problemu, brak dostatecznie szybkiej reakcji na dane o coraz...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 numerów czasopisma "Menedżer Produkcji"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dodatkowe dokumenty do pobrania i samodzielnej edycji
  • ...i wiele więcej!

Przypisy