Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja szef

24 października 2018

NR 47 (Październik 2018)

Kiedy relacja partnerska może zawieść

0 229

Często już w ogłoszeniach o pracę wśród wymogów znajdujemy takie hasła, jak „umiejętność budowania relacji z pracownikami” oraz „umiejętność budowania partnerskich relacji” – czy to z klientami, czy to z podwładnymi, czy ze współpracownikami. Wydaje się, że budowanie partnerskich relacji to jedna z kluczowych umiejętności nie tylko skutecznego menedżera, ale i każdego pracownika. Trudno wyobrazić sobie pracę, która nie wymagałaby kontaktów z innymi. Czy rzeczywiście tak jest, a budowanie partnerskich relacji stanowi remedium na wszystkie organizacyjne kłopoty?

Partnerska relacja w życiu i w biznesie 

Wiele osób, słysząc hasło „partnerska relacja”, myśli w pierwszej kolejności o relacjach w życiu prywatnym. Dużo mówi się o partnerskim związku, coraz więcej można przeczytać i usłyszeć o partnerskim wychowaniu.

Z czym kojarzą się nam te hasła?

  • Równość – partnerstwo pojawia się między stronami, które są sobie równe, jednakowo sobie potrzebne. W świecie biznesu mówimy o partnerstwie z kontrahentem. Bez względu na to, czy to dostawca produktu, usługi, czy też nasz klient – wspólnie tworzymy biznes, a każde z jego ogniw jest tak samo ważne. 
  • Sprawiedliwość – w nawiązaniu do równości, szczególnie w świecie przemysłu, widać, jak wiele ogniw – partnerów – pracuje na wspólny sukces. Świetnym tego przykładem jest branża motoryzacyjna. Na wyprodukowanie jednego samochodu pracują dziesiątki zakładów produkcyjnych. Każdy z nich dba o jakość wyrobów i terminowość dostaw. Jeśli jedno z ogniw zawiedzie, ucierpieć na tym mogą wszyscy. W relacji z przełożonym pracownicy zwracają uwagę na sprawiedliwość. Niekiedy, czytając raporty z badań satysfakcji czy zaangażowania w pracę, zauważamy, że jest ona w ich opinii jedną z najważniejszych wartości. Szef powinien równo i sprawiedliwie traktować wszystkich swoich podwładnych. W partnerskiej relacji każdy powinien podchodzić do biznesu sprawiedliwie i w taki sposób traktować innych. 
  • Szacunek – strony partnerskiej relacji powinny się wzajemnie szanować. To nie jest układ, w którym staramy się sprzedać swój produkt za wszelką cenę, nie bacząc na jego wady, a później zapominamy o kliencie. Nie sprawdzi się również sytuacja, w której niezadowolonym pracownikom zaproponujemy złożenie wypowiedzenia (biorąc pod uwagę aktualną sytuację na rynku pracy, nie można wykluczyć, że któryś z pracowników skorzysta z rady). Partnerska relacja zakłada otwarcie się na potrzeby drugiej strony, pokazanie, że zależy nam na partnerze i chcemy budować z nim długofalowe kontakty.
  • Komunikacja – znów w nawiązaniu do życia prywatnego – wielu psychologów uważa, że relacje damsko-męskie najczęściej psują się z powodów braku lub nieprawidłowości w komunikacji. On chciał, ona nie wiedziała; ona nie powiedziała, a on się nie domyślił… Problemy dzieci wynikają z tego, że rodzice z nimi nie rozmawiają, co gorsza, dzieci nie chcą rozmawiać z rodzicami. W świecie biznesu niejeden sprzedawca dowolnej usługi chętnie się pochwali: szyjemy oferty na miarę każdego klienta. Dopasowujemy je po pogłębionym wywiadzie, rozmawiamy z naszymi zleceniodawcami, staramy się proponować to, co dla nich najlepsze. Również w innych relacjach biznesowych kładzie się duży nacisk na komunikację. Nic dziwnego – jasno sprecyzowane potrzeby oraz wyrażone we właściwy sposób zadania niejednokrotnie ułatwiają pracę.

Budowanie partnerskich relacji z zespołem

Analizując przywołane wyżej hasła, dochodzimy do wniosku, że jest w nich wiele prawdy. Walka w związku nie powoduje zwykle nic dobrego. Otwarcie na wzajemne potrzeby, równość, zaufanie – to klucz do sukcesu. Nic więc dziwnego, że wielu szefów staje na głowie, by budować partnerskie relacje ze swoimi podwładnymi. Warto stawiać na zespół oraz jego rozwój, dbać o to, by jego członkowie się znali i chętnie komunikowali. 

Nie koncentruj się na budowaniu towarzyskich relacji z podwładnymi. Buduj dobrą atmosferę pracy, ale pamiętaj, że zajmujesz stanowisko kierownicze. Rozmawiając z pracownikami, stawiaj na partnerstwo, wzajemne zaufanie, dialog. Pamiętaj, że jest to kontakt służbowy. 

Partnerskie relacje w zespole na ogół nie mogą zaszkodzić, choć nie przez wszystkich będą tak samo rozumiane. Nie wszyscy również mogą mieć potrzebę budowania podobnych relacji w środowisku zawodowym. Budowanie trwałych partnerskich relacji polega między innymi na dużej dbałości o kontakty ze współpracownikami i właściwą komunikację. Powinna ona polegać na ciągłym, obustronnym badaniu własnych potrzeb. To codzienny skomplikowany proces, który może polegać na rozmowach: pogawędkach przy porannej kawie czy w czasie przerwy, podczas wspólnych wyjść integracyjnych i wyjazdów służbowych. 

Aby budować i podtrzymać dobre relacje ze współpracownikami, trzeba realizować następujące zamierzenia:

  • poznać liniowe i projektowe zależności pomiędzy poszczególnymi pracownikami i ich funkcjami,
  • dowiedzieć się, w jaki sposób praca poszczególnych osób wpływa na pracę innych,
  • regularnie wypracowywać satysfakcjonujące współpracowników kanały komunikacji,
  • wykazywać tolerancję dla błędów popełnianych przez współpracowników.

Relacje budowane są poprzez zabieganie o współpracowników, rozumienie ich potrzeb i zachowań. Nie każdy ma te same potrzeby i nie każdy chciałby budować relacje w ten sam sposób. Tu właśnie pojawia się problem. W partnerskich relacjach zakładamy bowiem, że każdy człowiek ma prawo do wyznaczania granic sfery prywatnej, których nie należy przekraczać. Niekiedy jednak współpracownikom trudno zauważyć, gdzie koledzy stawiają omawiane granice.

Ważną kwestią będzie zapewne docenienie pracy innych, budowanie właściwej atmosfery. Jednak ta atmosfera przez każdego z pracowników może być postrzegana inaczej. Jeden w celu budowania dobrych relacji będzie stale zagadywał, zaczepiał, namawiał na wspólne wyjście, inny natomiast, na potrzeby pracy, chcąc się skoncentrować, będzie unikał rozmów ze współpracownikami. Sprawę komplikować mogą również pojawiające się różnice zdań. Zarówno dotyczące tematów typowo zawodowych, jak i niekiedy prywatnych (znane są nam na pewno sytuacje, w których świetni dotąd współpracownicy nagle przestali się dogadywać z uwagi na inne poglądy polityczne czy religijne). Aby pielęgnować dobre relacje i przypominać o partnerskiej postawie, w sytuacjach zaognionych konfliktów niezbędne będzie wsparcie lidera, kierownika oraz innych osób do tego wskazanych.

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy mówimy o partnerskiej relacji kierownika ze współpracownikami. Wiele organizacji stawia obecnie na spłaszczanie struktur organizacyjnych i mówi o budowaniu partnerskich relacji z przełożonymi, które prowadzą niemal do zrównywania ich z podwładnymi. W jaki sposób można to osiągnąć?

Przechodzenie na ty

Duża liczba korporacji i otwieranie kolejnych przyczynia się do rozluźnienia stosunków międzyludzkich. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest fakt, że duża część komunikacji odbywa się w języku angielskim, a praca często przebiega w warunkach międzynarodowych. W sytuacji gdy do kolegów z zagranicy, a nawet do dyrektorów mówimy per ty, naturalne wydaje się, że podobnie będziemy zwracać się do kolegi siedzącego biurko obok, nawet jeśli pełni on funkcję naszego formalnego przełożonego. Taka formuła ułatwia i przyspiesza komunikację. 

Szacunek i poważanie najlepiej budować dzięki temu,  w jaki sposób pracujesz, stosunkowi do ludzi, sprawiedliwemu ich traktowaniu. Koncentruj się  na budowaniu pozycji swoich pracowników.  Jeśli oni będą czuli się pewnie, nie będą podważali  autorytetu tego, kto pomagał budować ich autorytet. 

Do zabawnych sytuacji dochodzi, gdy pracownik uczelni wyższej zaczyna pracować w korporacji i wchodzi w jej ramy, a później wraca w mury uczelni i do młodszego kolegi z korporacji, który okaże się jego studentem, mówi znów „na pan”.

Oczywiście nie wszystkim podoba się taka forma zwracania się do siebie. Bywa, że kolega, który awansował w ramach zespołu, nagle każe mówić do siebie „panie dyrektorze”. Takie sytuacje zdarzają się jednak coraz rzadziej. Zgodnie z etykietą przejście na ty proponuje ta osoba, która znajduje się wyżej w hierarchii. Nie wypada więc, by szef mówił do sekretarki jak do koleżanki, a ona do niego „panie dyrektorze”. W praktyce jednak takie sytuacje mają miejsce. Dobrym przykładem będzie sytuacja, gdy do prezesa wszyscy mówią „panie prezesie” lub do szefa produkcji „panie kierowniku”, ale przełożony do całej załogi zwraca się na ty. To zachowania akceptowalne. Podkreślają jednak różnice w statusie i dają jasny sygnał: „z tą osobą nie należy zadzierać”. 

Ścieżki kariery i spłaszczanie struktury organizacyjnej

Współcześni pracownicy nieco inaczej patrzą na kariery zawodowe niż ich 20–30 lat starsi koledzy. To reprezentanci pokoleń Y oraz Z, właśnie wchodzącego na rynek pracy, którzy nie chcą czekać. W ramach swojej pracy pragną się uczyć, a nie nudzić. Chcą często zmieniać zakres obowiązków i możliwie często awansować. Jeśli firma nie dostarczy im takich możliwości, chętnie pójdą szlifować swój potencjał u konkurencji. Świadome tego organizacje stawiają więc na budowanie jasnych ścieżek kariery i zapewnienie pracownikom, na przykład raz na dwa lata, możliwości awansów. Nie muszą być to awanse związane ze zmianą miejsca w hierarchii organizacji. Trudno wymagać od działu produkcji, by tworzył nowe stanowiska liderów. Natomiast mogą to być awanse na starszego inżyniera, pracownika produkcji na trenera czy wdrożeniowca, kontrolera jakości albo lidera zespołu projektowego.

Takie pozorne tworzenie dodatkowych szczebli kariery sprawia, że niekiedy trudno jednoznacznie określić, kto pracuje na stanowisku szeregowym, a kto na stanowisku kierowniczym. To również sprawia, że współpracownicy zaczynają traktować swoje relacje bardziej partnersko, rzadziej w kategorii szef – podwładny.

Praca projektowa

Również zwiększona liczba projektów w organizacjach sprawia, że relacje w zespołach się zmieniają. Zdarza się, że ten sam pracownik w jednym projekcie pełni funkcję lidera, a w drugim jest specjalistą. Lider projektu często nie jest umocowany formalnie w organizacji na stanowisku kierowniczym, ale żeby zrealizować dany projekt, musi wymagać od innych oraz negocjować, często pozyskiwać informacje z różnych działów czy pilnować kosztów, również we współpracy z różnymi pracownikami i działami. Taki sposób pracy wyczula na potrzeby innych. Dzisiaj mój kolega z działu musi uzyskać coś ważnego z punktu widzenia jego projektu, niewykluczone, że jutro ja będę musiał uzyskać coś od niego. Dołożę zatem wszelkich starań, by mu pomóc. Oczywiście, żeby taki schemat zadziałał, potrzebne są niekiedy drobne podpowiedzi i wskazanie wartościowych sposobów współpracy.

Pułapki partnerskich relacji

Choć w wielu sytuacjach w sposób naturalny zacieśniają się relacje pracowników z przełożonymi, tworzy się luźniejsza atmosfera i budują partnerskie stosunki, nie zawsze przynosi to oczekiwany efekt – jak w domu, w którym budujemy partnerskie relacje ze swoimi dziećmi, jednak w sytuacjach zagrożenia mówimy „dość” i zachowujemy się bardzo autorytarnie. 

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Wielu kierowników zapewne powie, że dział produkcji to nie plac zabaw. I będą mieli rację. Zdrowie i życie pracowników to najważniejsze wartości. Należy ich uczyć dbania o siebie, wyczulać na zagrożenia. Dobrze jest przykładać pełną staranność do prowadzonych szkoleń BHP i przede wszystkim pracować nad świadomością ludzi – tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć, dlaczego trzeba działać w taki, a nie inny sposób. Należy pokazywać, jakie są możliwe zagrożenia i jak im zapobiegać. W takich sytuacjach nie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 numerów czasopisma "Menedżer Produkcji"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dodatkowe dokumenty do pobrania i samodzielnej edycji
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy