Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja szef

3 marca 2021

NR 61 (Luty 2021)

Nowe trendy i największe wyzwania na rynku spożywczym

54

Rok 2020 był wyjątkowy, pełen wyzwań i nieoczekiwanych sytuacji. Pandemia COVID-19 miała niemały wpływ na każdy aspekt naszego życia, a w przypadku przemysłu perturbacje były bardzo poważne. Z dnia na dzień przedsiębiorcy zostali zmuszeni do wprowadzenia rewolucyjnych zmian w swojej działalności. 
W niektórych przypadkach została ona poważnie ograniczona lub wręcz zawieszona. Jakie w związku z tym czekają nas wyzwania w 2021 r. i czy będą one związane tylko i wyłącznie z pojawieniem się pandemii? Czy wraz z nowymi możliwościami i obowiązkami pojawią się również kolejne problemy? 

Nikt z nas nie jest w stanie jednoznacznie udzielić odpowiedzi na te pytania. Niemniej sytuacja ogólnogospodarcza w 2021 r. szybko zweryfikuje stan przedsiębiorstw i obnaży wszystkie problemy, nie tylko organizacyjne, lecz także menedżerskie. Lista wyzwań dla przemysłu spożywczego nie może zacząć się od innych niż te, które miały najsilniejszy wpływ na ogólnoświatowy rynek w 2021 r. 

POLECAMY

W ubiegłym roku musieliśmy się liczyć ze spadkiem cen, na który miały wpływ trzy negatywne czynniki: do pierwszego z nich należy zakwalifikować ograniczenia w funkcjonowaniu rynku na skutek COVID-19. Nie możemy być pewni, czy również w tym roku sytuacja cenowa nie będzie się kształtować pod wpływem ograniczeń popytu na drób w związku z zamknięciem branży HoReCa i wprowadzeniem obostrzeń w ramach walki z pandemią w poszczególnych krajach. To tylko jedna strona konsekwencji pandemii. Inna, równie ważna, to pytanie, co się stanie, jeśli nagle zachoruje 25% załogi? Postawione pytanie nie jest rodzajem intelektualnej prowokacji. Każdy, kto zarządza procesami produkcyjnymi, jest świadomy, co się dzieje, gdy zaczyna brakować pracowników. 

Drugi czynnik, to problemy spowodowane chorobami zwierząt, m.in. ptasią grypą. Jej wykrycie było złą wiadomością nie tylko dla hodowców, lecz także dla odradzającego się eksportu polskiego drobiu do Chin i Republiki Południowej Afryki. Będzie to skutkować powstaniem nadwyżek tego asortymentu na rynku unijnym. 

Spadek cen oraz kryzys ekonomiczny związany z brexitem uważamy również za kluczowe wyzwanie i jest ono trzecim istotnym czynnikiem warunkującym ceny. Kilkukrotnie już przedłużany okres ochronny nie może trwać wiecznie i wiele wskazuje, że w 2021 r. się zakończy. Pierwsze konsekwencje odczuliśmy już na początku roku, gdy zintegrowane łańcuchy dostaw zostały zakłócone. Wskutek wprowadzenia kontroli granicznych sznury TIR-ów czekających na odprawę nie miały końca.

Producenci żywności zostali również zobowiązani do wypełniania kolejnych dokumentów, a biurokracja to przecież największy wróg przyspieszania. Oznacza to, że łatwe i szybkie wysyłki zostaną zastąpione z definicji długimi procedurami i administracyjnymi utrudnieniami. Konsekwencją będzie wydłużenie czasu dostaw. Problem ten, w opinii klientów, powinni rozwiązać producenci, np. przez wyprzedzenie w produkcji. Nie zawsze jest to możliwe, ponieważ produkty spożywcze źle znoszą długi transport. 

Jak zatem zorganizować produkcję, wypoziomować ilości i zaspokoić oczekiwania klienta? 

Rok 2020 został powszechnie uznany za najgorszy w najnowszej historii polskiego drobiarstwa i niestety wszystko wskazuje na to, że w 2021 r. chów drobiu będzie nieopłacalny. Łańcuch drobiowy pękł jednocześnie w kilku ogniwach i ogromnym wyzwaniem będzie jego trwałe scalenie, żeby z wielkim trudem odzyskać płynność finansową i bronić się przed wpadnięciem w głęboką otchłań cenową. To niestety nie wszystko. Wbrew pozorom musimy się również liczyć z tym, że dopadnie nas kolejna katastrofa związana z gwałtownym i trwałym umocnieniem się polskiej waluty. Taka sytuacja dramatycznie obniży konkurencyjność naszego eksportu. Niestety w worku z opisem „wyzwania 2021” znajdują się kolejne zagrożenia. Historia lubi się powtarzać, więc to tylko kwestia czasu, kiedy partie rządzące uderzą z zaskoczenia i jeszcze z większą finezją. „Piątka dla zwierząt”, która była pretekstem nowelizacji ustawy o ochronie dla zwierząt, okazała się ciosem dla branży mięsnej, zwłaszcza w kontekście ograniczenia uboju rytualnego. Obecnie co piąta sztuka drobiu w Polsce ubijana jest właśnie w systemie halal i koszer. Stanowi to 40% eksportu polskiego mięsa drobiowego. Co więcej, nasz kraj jest w tej chwili największym producentem i eksporterem tego typu mięsa. 

Finalnie ustawa o ochronie zwierząt będzie wspierała zagranicznych konkurentów polskiej branży mięsnej. 

Wszystkie powyższe aspekty wpływają na to, że producenci mięsa drobiowego prowadzą wyniszczającą walkę o klienta. Zasada: zaciskaj zęby i produkuj coraz więcej, może się okazać jedynym sposobem na przetrwanie kolejnych lat niepewności.

Jak zatem produkować mądrzej, szybciej i lepiej? Rozwój metod i koncepcji szczupłej produkcji (Lean Manufacturing) może się okazać niewystarczający, dlatego trzeba go wspomóc odpowiednimi zmianami. Rdzeniem tych zmian są nowoczesne technologie przemysłowe i procesy cyfryzacji, które zaliczane są całościowo do obszaru Przemysłu 4.0 (Industry 4.0). Należy przy tym zauważyć, że stosowanie nowoczesnych technologii przemysłowych samo w sobie nie jest warunkiem wystarczającym do osiągnięcia przez firmy przewagi konkurencyjnej. Technologię można łatwo kupić, szybko wdrożyć, ale jak z niej korzystać, żeby tworzyła wartość dodaną? Jak zachęcić management do cyfryzacji i zmobilizować do nabycia wymaganych kompetencji?

Jak zatem przygotować siebie i swoje zespoły do rewolucji cyfrowej? Właśnie dlatego największym wyzwaniem nadchodzących lat jest stworzenie silnego zespołu, który efektywnie będzie wykorzystywał wprowadzone narzędzia. Rok 2020 pokazał, że możliwe są nie tylko zdalna praca i nauka, lecz także zarządzanie produkcją. A to dzięki zmianom organizacyjnym indukowanym przez technologię, która wspiera produkcję (np. Internet Rzeczy, roboty współpracujące). Poszukiwanie przez firmy sposobów dalszego zwiększania efektywności operacyjnej pozwala wnioskować, że fenomen Przemysłu 4.0 będzie implementowany w wielu przedsiębiorstwach. Nie jest to jednak proste, ponieważ nie ma gotowych rozwiązań, które można kupić „z półki”. Industry 4.0 to koncepcja dostosowywana do przedsiębiorstwa, szyta na jego miarę, łącząca kluczowe obszary, którymi są: cyfryzacja produkcji oraz wykorzystanie systemów informatycznych do zarządzania produkcją i jej planowania.

Dziś nie wygrywa duży – wygrywa ten, kto oszczędnie gospodaruje swoimi zasobami, jest zwinny, szybki oraz trafnie podejmuje decyzje. Jednym z wyzwań, jakie sobie stawiam na ten rok, jest stworzenie nowoczesnego centrum dowodzenia produkcją niczym z kokpitu samolotu. Moim celem będzie wyświetlanie na monitorach wszystkich krytycznych informacji potrzebnych do operacyjnego zarządzania produkcją, które będą przede wszystkim czytelne i użyteczne. Głęboko wierzę, że to, jak wygląda produkcja, jest odzwierciedleniem sposobu zarządzania. Tym bardziej dążę do wprowadzania wszelkich narzędzi, które pozwalają na szybkie i sprawne zarządzanie operacyjne. Menedżer niemal w jednej chwili musi powiązać ze sobą wiele faktów, w sekundzie je przeanalizować i szybko podjąć decyzje. Zadaję sobie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 numerów czasopisma "Menedżer Produkcji"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dodatkowe dokumenty do pobrania i samodzielnej edycji
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy