Planowanie produkcji, które nie planuje. Jak rozpoznać, kto naprawdę steruje Twoją produkcją, i jak to naprawić?

PLAN (P)

Czy w ponad połowie firm o priorytetach produkcji nie decyduje planowanie, tylko produkcja, sprzedaż albo zarząd? Do takich wniosków mogą skłaniać wyniki ankiety, którą przeprowadziłem wśród praktyków na LinkedInie. W tym artykule rozkładam na części każdy z tych scenariuszy: jak go rozpoznać, ile naprawdę kosztuje i co zrobić, żeby planowanie odzyskało swoją funkcję.

Zacznę od danych, bo one są punktem wyjścia. Zapytałem: Kto u was najczęściej podejmuje decyzje o priorytetach produkcji? Wyniki (61 głosów):

REKLAMA

  • planowanie: 46% głosów,
  • kierownik lub dyrektor produkcji: 26%,
  • sprzedaż: 18%,
  • zarząd lub prezes: 10%.

Planowanie formalnie wygrało, ale spójrzmy na to z drugiej strony: w 54% firm biorących udział w ankiecie decyzje o priorytetach produkcji podejmuje ktoś, kto nie zajmuje się planowaniem. W co czwartej firmie produkcja rządzi się sama. W prawie co piątej sterem kręci sprzedaż. A w co dziesiątej priorytety zleceń ustala osobiście zarząd.
Zanim przejdziemy do scenariuszy, potrzebujemy wspólnego punktu odniesienia: czym w ogóle jest funkcja planowania produkcji i dlaczego to ona powinna trzymać rękę na priorytetach.

Czym jest planowanie produkcji, kiedy działa?

Planowanie produkcji to funkcja, której zadaniem jest łączenie działów: produkcji, sprzedaży, logistyki i zakupów, oraz koordynacja przepływu informacji między nimi. Tak żeby każdy wiedział, co i kiedy ma zrobić, kupić, wyprodukować, przesunąć i o czym poinformować klienta.
W praktyce wygląda to tak. Ze sprzedaży przychodzą prognozy i zamówienia. Wpadają do systemu i przeliczają się przez struktury materiałowe, marszruty i parametry MRP. Z tego przeliczenia zaopatrzeniowcy dostają informację, co i na kiedy kupić, z uwzględnieniem uzgodnionych zapasów bezpieczeństwa. Powstaje plan produkcji, który dalej optymalizujemy (czasem w APS, czasem prostszymi narzędziami) i który trafia na halę jako jasna, zbilansowana kolejność pracy.
Koniec końców planowanie produkcji to zarządzanie przepływem informacji między wszystkimi działami operacyjnymi. Cel jest zawsze ten sam: dostarczyć klientom to, czego potrzebują, wtedy, kiedy potrzebują, w ilościach, jakich potrzebują. I zrobić to jak najtaniej dla organizacji: z możliwie małym zapasem, z zabezpieczonymi dostawami materiałów i z produkcją ułożoną optymalnie, a nie w kolejności telefonów.
Z tej definicji wynika wprost, dlaczego to planowanie powinno decydować o priorytetach. Planiści widzą jednocześnie zamówienia i prognozy, dostępność materiału, zdolności produkcyjne i zobowiązania wobec klientó...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 numerów czasopisma "Menedżer Produkcji"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dodatkowe dokumenty do pobrania i samodzielnej edycji
  • ...i wiele więcej!

Przypisy