Marcin Pieniuta: Zacznijmy od kontekstu historycznego – pamięta Pan czasy, gdy w zakładzie nie było robotów?
Jarosław Kurosz: Jak sięgam pamięcią – roboty zawsze były. Może nie na wszystkich obszarach, ale pojedyncze maszyny pracowały na pewno od początku w obszarze budowy karoserii i lakierni. Jeśli cofnę się do 2002–2003 roku, kiedy rozpoczynaliśmy produkcję Volkswagena Transportera, a następnie VW Caddy, robotów było niewiele, a ludzie musieli wykonywać większość pracy ręcznie.
Większość z nas zapomniała już, jak to wtedy wyglądało. Karoseria była zgrzewana ręcznie, pracownik sam nakładał ścieżki kleju. Wszystkie te czynności wykonywali pracownicy, którzy wcześniej przeszli wiele szkoleń i to tylko ci, którzy potrafili wykazać się dużą powtarzalnością. Mieliśmy prawdziwych sztukmistrzów.
To samo dotyczyło obszaru lakierni, tutaj nakładanie mas i lakierowanie poszczególnych warstw lakieru wykonywali ludzie – ludzie z darem w rękach. Dziś tego typu prace automatyzujemy. Duża intensyfikacja robotyzacji nastąpiła w okolicach 2010–2020 roku.
REKLAMA
Co było impulsem do robotyzacji? Jak wyglądał punkt wyjścia – to była kwestia ergonomii, jakości czy może dostępności pracowników?
Zaczynaliśmy produkcję we Wrześni z wolumenem 378 aut dziennie. Motorem zmian był systematyczny wzrost produkcji wynikający z rosnącego popytu na model Crafter: najpierw 426, potem 432, 450, a od września tego roku 462 auta
dziennie. I dopiero wraz ze wzrostem wolumenu okazało się, że ergonomia i powtarzalność tej samej czynności – wykonywanej przez człowieka nawet 150 razy na zmianie – stają się zasadniczym problemem. Nawet rotacja na stanowiskach – wprowadzona, by zmniejszyć zmęczenie – nie zawsze wystarczała.
Trzeba jednak pamiętać, że aby automatyzować proces, musi on być w pełni zoptymalizowany. Automatyzacja źle funkcjonującego, niedopracowanego procesu nie naprawi go – proces musi być dobry sam w sobie, żeby robot mógł się w niego wpasować.
Co jest trudniejsze – samo uruchomienie robota, czy wpasowanie go w istniejącą logistykę i proces?
To...
