Od kilku lat obserwujemy wyraźne przesunięcie w tym, jak definiujemy skuteczne przywództwo. Model, który przez dekady dominował w organizacjach, oparty na sile decyzyjnej, kontroli, hierarchii i odporności, przestaje wystarczać. Nie dlatego, że był zły, ale dlatego, że powstał na inne czasy, Na epokę stabilności, przewidywalnych rynków, jasno zdefiniowanych ról i mniejszej złożoności relacji międzyludzkich w pracy.
Autor: Emilia Matysiak
Przez dziesięciolecia przemysł był przestrzenią, w której liczyły się procesy, wskaźniki i kontrola. Jednak w świecie, gdzie maszyny potrafią coraz więcej, a technologie automatyzują niemal wszystko, coraz wyraźniej widać, że prawdziwą siłę organizacji tworzy człowiek. Nie system, nie raport, nie nowa aplikacja – lecz lider, który potrafi słuchać, łączyć i budować sens. To on staje się dziś podstawowym ogniwem transformacji przemysłu, łączącym efektywność z człowieczeństwem.