W branży obróbki metali i budowy maszyn efektywność produkcji nie zależy wyłącznie od wydajności maszyn. O wyniku całego zakładu często decydują pozornie drobne problemy: nieoptymalna kolejność zleceń, długie przezbrojenia, brak odpowiednich zasobów czy konieczność wielokrotnego zmieniania harmonogramu.
Problem w tym, że część tych strat trudno zauważyć w codziennej pracy. Produkcja realizuje kolejne zlecenia, maszyny pracują, a mimo to terminy się przesuwają, rośnie produkcja w toku, a planista większość dnia poświęca na reagowanie na zmiany.